Anna Kupiecka: Diagnostyka i leczenie onkologiczne w Polsce przypominają ruletkę
Czy polski pacjent może czuć się bezpiecznie w obecnym systemie ochrony zdrowia w Polsce? Z jednej strony mamy programy lekowe, Krajową Sieć Onkologiczną, Krajową Sieć Kardiologiczną, rozwija się cyfryzacja, ale z drugiej strony cały czas słyszymy o kryzysie finansowym w Narodowym Funduszu Zdrowia i różnych barierach w polskim systemie.
Takie pytanie skierowaliśmy do najważniejszych organizacji pacjenckich, będziemy też o tym rozmawiać podczas konferencji „Wizjonerzy – Liderzy zmian w zdrowiu 2026”, która odbędzie się 3 marca.
Jak pierwsza z zagadnieniem zmierzyła się Anna Kupiecka, założycielka i prezeska Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej.
– To pytanie jest bardzo szerokie i nie można na nie odpowiedzieć jednoznacznie, ponieważ wszystko zależy od tego, o jakich pacjentach mówimy. Mogę wypowiadać się przede wszystkim w imieniu pacjentów onkologicznych, którymi opiekuje się nasza Fundacja – mówi Kupiecka.
Wiele zależy od miejsca zamieszkania
– Część chorych rzeczywiście może czuć się bezpiecznie – zwłaszcza ci, którzy trafili do ośrodków zapewniających kompleksową opiekę albo pozostają pod opieką lekarza specjalizującego się w danym typie i podtypie nowotworu. Poczucie bezpieczeństwa wzmacnia również stabilna sytuacja finansowa, wspierająca rodzina oraz praca, która pozwala na czasowe wyłączenie się z obowiązków w trakcie leczenia. W takich warunkach pacjent ma realne zaplecze – medyczne i życiowe.
Niestety, większość pacjentów onkologicznych nie ma takiego komfortu i nie czuje się bezpiecznie. Kolejki do onkologów są zbyt długie, a ścieżka diagnostyczno-terapeutyczna bywa bardzo różna w zależności od placówki.
W praktyce oznacza to, że leczenie i dalsze losy pacjenta często zależą od miejsca zamieszkania, kodu pocztowego czy momentu zgłoszenia się do systemu.
– Skala nierówności jest duża. W jednym ośrodku pacjent otrzyma pełną diagnostykę – w tym badania genetyczne czy immunohistochemiczne – w innym, z powodu braku odpowiednich umów z laboratoriami lub patomorfologami, te badania nie zostaną wykonane. To sprawia, że dostęp do nowoczesnego, zgodnego z aktualnymi wytycznymi leczenia nie jest w Polsce równy – mówi Kupiecka.
Leczenie i diagnostyka to ruletka
Prezeska OnkoCafe podkreśla, że zbyt często w naszym kraju diagnostyka i leczenie onkologiczne przypominają ruletkę – uzależnioną od dobrej woli, determinacji, a niekiedy także możliwości finansowych pacjenta. Jednocześnie nad systemem ochrony zdrowia wisi ogromna luka finansowa NFZ, która dodatkowo potęguje poczucie niepewności.
W onkologii powinny obowiązywać jasne, standaryzowane schematy postępowania oraz realny obowiązek stosowania wytycznych polskich, europejskich i światowych towarzystw naukowych. Bez jednolitych standardów, bez przewidywalności ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej trudno mówić o poczuciu bezpieczeństwa pacjentów.
Dlatego dziś, patrząc na system jako całość, nie mogę powiedzieć, że onkologia w Polsce daje pacjentom pełne poczucie bezpieczeństwa. Zbyt wiele elementów zależy od przypadku, a zbyt mało – od systemowych, gwarantowanych rozwiązań – podsumowuje Anna Kupiecka.